Polsko-hiszpańskie podobieństwa cywilizacyjne

Share Button

 

Polskę i Hiszpanię łączy wiele zbieżności historycznych i kulturowych.

Kraje te są katolickie, peryferyjne wobec jądra Europy. Oba sąsiadowały też ze światem islamu, prowadząc z nim krwawe wojny.

            Państwo na Półwyspie Iberyjskim stało się w końcu średniowiecza bodajże najbardziej katolickie na starym kontynencie. W tym samym czasie królestwo Jagiellonów rozpoczęło misję ewangelizacyjną wśród prawosławnych Rusinów, przypieczętowaną unią brzeską 1696 r.

            Polska i Kastylia-Aragonia[1] realizowały swoją ekspansję „na zewnątrz” Europy, tworząc na gruncie cywilizacji łacińskiej, w wymianie kulturowej odpowiednio: z Orientem, Maurami i Nowym Światem, własne subcywilizacje. Odrębny rozwój centrum i peryferii starego kontynentu spowodował, że zarówno Rzeczypospolita, jak i ojczyzna Miguela de Cervantes’a znalazły się poza głównym nurtem Europy.[2] Sprzyjało to niewątpliwie wykształceniu silnych podstaw hiszpańskiej i polskiej tożsamości narodowej.

            Cechą wspólną cywilizacyjno – państwowej drogi obu monarchii jest też to, że ich ekspansja załamała się. Państwo za Pirenejami utraciło swoje zamorskie kolonie i stało się krajem bez większego znaczenia. Z kolei nasza Ojczyzna została wypchnięta z Kresów Wschodnich i utraciła niepodległość.

            Istnieje jednak jeszcze jeden, najistotniejszy aspekt świadczący o podobieństwie cywilizacyjnym obu krańców Europy. I to na nim właśnie chcemy się skoncentrować.

Kastylia i Aragonia, dokonując rekonkwisty Kalifatu Kordoby wchłonęły dziesiątki, a może i setki tysięcy Żydów sefardyjskich z ich iberyjskiej kolonii.[3]

Stosując presję misjonarską, ekonomiczną i prawną, Kastylijczycy/Aragończycy narzucili społecznościom żydowskim swoją wiarę. Nawrócenia te były jednak pozorne i konwertyci potajemnie nadal wyznawali religię przodków.

Liczba przechrztów znacznie wzrosła po wygnaniu Hebrajczyków z monarchii dynastii Trastamara[4] w 1492 r., kiedy to, broniąc się przed wypędzeniem, blisko połowa spośród 80 tysięcy hiszpańskich Żydów wybrała chrzest, zasilając społeczność maranów.[5]

Nowi chrześcijanie zaczęli przenikać na masową skalę do zamkniętych dla nich dotąd grup społecznych i instytucji: urzędów publicznych, uniwersytetów, gildii kupieckich, wreszcie samego Kościoła. W wielu hiszpańskich miastach konwertyci zdobyli silną, niekiedy wręcz dominującą pozycję we władzach miejskich (m.in. Kordoba, Toledo, Burgos, Cuenca, Segovia). Wzrastała też ich liczba i znaczenie na dworach królewskich Kastylii i Aragonii. Zdecydowanie dominowali w dziedzinie finansów. Do szlachectwa dopuszczano ich na równych prawach ze „starymi chrześcijanami”.

            Wobec faktu, że Hiszpanie nie dowierzali przechrztom, a autentyczność ich wiary chrześcijańskiej była pod stałą obserwacją Świętej Inkwizycji, marani zaczęli emigrować do innych krajów – Włoch, Francji, a zwłaszcza Holandii, gdzie wielu z nich otwarcie powróciło do judaizmu. Ci zaś marani, którzy między Gibraltarem a Pirenejami pozostali, zachowywali niektóre żydowskie obrzędy religijne aż do XX w., a po II wojnie światowej nastąpił wśród nich nawrót do tradycji mojżeszowej.

            Z kolei nasza Ojczyzna, początkowo od Izraelitów zupełnie wolna, zaczęła przyjmować do siebie żydowskich uciekinierów z całej Europy.

            Pierwsza migracja Hebrajczyków do Polski i Węgier z Czech miała miejsce w roku 1098 i spowodowana była ich prześladowaniami w czasie pierwszej wyprawy krzyżowej. Dołączyły do nich także grupy wyznawców judaizmu wygnanych z Rusi Kijowskiej w latach 1113–1158, będących jakoby potomkami Chazarów.[6]

źródło: http://palestyna.wordpress.com/2010/03/15/chazarowie-korzenie-wspolczesnego-zydostwa/

Do końca XIV w. do Polski napłynęła fala uchodźców żydowskich z Anglii (wszystkich 16511 wypędzono stamtąd w 1290 r.), Niemiec (pozostała tam jedna gmina we Frankfurcie nad Menem), Czech (pozostał jeden kahał w stolicy) i Francji (w latach 1306–1372–1394 Żydzi zostali stamtąd całkowicie usunięci).

O ile na początku XVI w. liczba starotestamentowych na ziemiach polskich i litewskich szacowana jest na 10–24 tys., to na przełomie XV i XVI w. było ich u nas już ok. 150 tys. (2 proc. ogółu mieszkańców). Do roku 1600 ilość Izraelitów w Rzeczypospolitej wzrasta do 300 tys., by około roku 1648 osiągnąć 450 tys., co stanowiło już 4,5% populacji Kraju.

 

Główne fale migracji Żydów na ziemie polskie. Co charakterystyczne na mapie w ogóle nie pada nazwa: Polska.

źródło: http://zskosinski.website.pl/kolohis//Jero/historiapl.html

Do połowy XVI wieku między Wartą a Dnieprem żyło już ok. 80 procent ogółu Żydów świata. Społeczność tę cechował bardzo wysoki przyrost naturalny, tak więc pomiędzy 1800 a 1880 r. liczba jej członków na ziemiach polskich wzrosła o 500% do około 4 mln. W samym tylko Królestwie Polskim w 1897 r. mieszkało 1,3 mln wyznawców Talmudu (14% populacji tej części Polski).

Procentowy udział Żydów na ziemiach polskich w 1881 r.

źródło: http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce

Biorąc pod uwagę przyrost naturalny i emigrację, 1 września 1939 r. w II Rzeczypospolitej mieszkało 3 474 000 osób deklarujących przywiązanie do tradycji mojżeszowej.[7] Statystyki te nie obejmowały natomiast konwertytów.

Odsetek ludności żydowskiej w miejskich ośrodkach w poszczególnych województwachII RP w 1939 r.
województwo odsetek osób wyznania mojżeszowego
poleskie 49,2%
wołyńskie 49,1%
lubelskie 42,9%
nowogródzkie 42,6%
białostockie 38,7%
stanisławowskie 34,8%
warszawskie 34,7%
tarnopolskie 34,7%

            W Polsce nie zmuszano wyznawców judaizmu do przyjmowania wiary w Jezusa Chrystusa. Tym niemniej, w połowie wieku XVIII rozpoczęło się przechodzenie na naszą religię rzesz ludności mojżeszowej. Stało się to za przyczyną sekty sabatarianistycznej Jakuba Lejbowicza vel Franka Dobruckiego[8], który  uchodził wśród polskiego żydostwa za Mesjasza. W ocenie księdza Stanisława Trzeciaka w czasie Sejmu Wielkiego było w Polsce 24 tys. tzw. frankistów, z których wielu otrzymało szlachectwo.[9]

Możliwość awansu społecznego przyciągała do chrześcijaństwa oraz polskości dziesiątki, a może i setki tysięcy wyznawców judaizmu także przez większą część wieku XIX, aż do powstania styczniowego 1863 r.

            Oba zatem katolickie społeczeństwa: hiszpańskie i polskie miały u progu XX w. duży udział konwertytów.

            W 1930 r. pochodzący z maranów minister króla Alfonsa XIII Niceto Alcalá-Zamora ujawnił swoje republikańskie poglądy i jako prezydent państwa stanął na czele rewolucji. Wówczas okazało się, jak utrzymuje ksiądz dr Stanisław Trzeciak, że wraz z innymi zakonspirowanymi Żydami: ministrem spraw wewnętrznych Miguelem Maura Gamazo oraz ministrem sprawiedliwości Fernando de Los Ríos Urruti dążą do zemsty na narodzie hiszpańskim za upokorzenia swoich przodków w wiekach  średnich.[10]

De Los Ríos oświadczył, że w Hiszpanii nie ma jednocześnie miejsca dla katolicyzmu i republiki socjalistycznej, po czym rozpoczęły się masowe prześladowania katolickich księży i osób duchownych.

Ujawniło się bowiem, że asymilacja maranów była jedynie powierzchowna i wielu z nich potajemnie kontynuowało swoje obrzędy religijne, na zewnątrz jedynie udając chrześcijan.

            W ocenie ks. Stanisława Trzeciaka setki tysięcy potomków Dawida przedostało się do hiszpańskiego katolicyzmu i tu, we wszelkich dziedzinach życia narodowego i kościelnego, odgrywali główną rolę. “Wiekszość bowiem przywódców nie tylko partii rewolucyjnych, ale nawet kościelnych i monarchistycznych pochodzi od Żydów. Wśród przywódców księży jest znacznie wiecej przechrztów, jak wśród bohaterów rewolucji.”[11]

Stało się tak dlatego, że było u maranów prawie tradycją, że przynajmniej jeden syn w każdej rodzinie winien zostać księdzem. “Księża Żydzi dochodzą do bardzo wysokich stanowisk w Kościele, w duszy zaś zachowują tak samo jak i inni marani, a raczej zakonspirowani Żydzi, nienawiść do wszystkiego co katolickie i odmawiają tak jak inni modlitwy żydowskie z przekleństwami na chrześcijan.”

W ocenie księdza dra Stanisława Trzeciaka stan ten trwał kilkaset lat, powodując wewnętrzny rozkład Kościoła katolickiego w tym kraju, katolickich instytucji i całego narodu. Doprowadziło to w końcu do wybuchu wewnętrznego w latach trzydziestych XX w. z objawami nienawiści do wszystkich narodowych pamiątek i tradycji.[12]

            Wprawdzie rewolucja w Hiszpanii została w krwawej wojnie domowej przez chrześcijan zatrzymana, ale współcześnie atakuje na nowo pod postacią Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej José Luis’a Rodríguez’a Zapatero.

            Wydawać by się natomiast mogło, że skoro w Polsce nikt Żydów do przyjmowania chrześcijaństwa nie zmuszał, więc konwertyci nie powinni mieć powodów do nienawiści wobec polskości i miejscowego katolicyzmu. Polacy uznawali Żydów – przechrztów za swoich, nobilitując ich nawet szlachectwem. Pochodzenie etniczne nowych chrześcijan nie było też w jakikolwiek sposób rejestrowane. Nie dotknął ich zatem Holokaust przeprowadzony przez nazistowskie Niemcy. Ocalały tym samym może nawet setki tysięcy rodzin.

Po roku 1989 rozpoczyna się sterowana dezintegracja Narodu oraz Państwa Polskiego i ujawniają się wspólnoty starotestamentowe. I to pomimo, iż według nich samych, społeczność żydowska w Polsce została niemal całkowicie wytracona w czasie wojny, a ci co cudem przeżyli, wyemigrowali w marcu 1968 r.

Jednakże Centrum Mojżesza Schorra oficjalnie podaje, że Polskę zamieszkuje ok. 100 tys. Żydów.[13] Można natomiast założyć, biorąc pod uwagę, iż większość osób żydowskiego pochodzenia nie deklaruje u nas tej narodowości, że dane te są wielokrotnie zaniżone. Hipotezę taką uzasadnia także fakt, że w wieku XIX społeczność żydowska między Wisłą a Dnieprem gwałtownie wzrastała, osiągając rząd kilku milionów. Skoro zaś proces asymilacji Żydów w Polsce rozpoczął się już w połowie XVIII w., to uprawniony wydaje się pogląd, że na katolicyzm przeszedł znaczny ich odsetek i nadal żyją oni pośród nas.[14]

Nie oznacza to jednak, że ich integracja z Narodem Polskim zakończyła się w pełni sukcesem. Udane asymilacje w ogóle nie są sprawą łatwą. Wymagają one bowiem pełnego zerwania z kulturą pochodzenia, co winno być niczym niewymuszone, lecz związane z przekonaniem, że wchodzi się do kultury o wyższym poziomie rozwoju, znacznie atrakcyjniejszej.

Procesy asymilacyjne trwają nierzadko setki lat i nawet przy znacznym poziomie zaawansowania zdarzają się nagłe zwroty ku tożsamości przodków. Przykładem może być choćby zerwanie z polskością rzymskokatolickiego ludu na Żmudzi w momencie, gdy jego elity były już całkowicie spolonizowane, a kultura Żmudzinów pozostawała wyłącznie ludowa i prymitywna, w żaden sposób niezdolna do konkurowania z bogatą pod tym względem polskością.

            Trudno więc uznać, że przesłanki skutecznej integracji zostały całkowicie spełnione przez żydowskich przechrztów w Polsce.[15] Nie kierowali się bowiem zamiarem zerwania z żydostwem, o czym świadczy m.in. to, że rodziny frankistowskie przez wiele pokoleń po przyjęciu chrztu zawiązywały związki małżeńskie wyłącznie między sobą.[16]

Nie sprzyjało autentycznej asymilacji także to, że kultura żydowska była samoistną cywilizacją, z tradycją przewyższająca polską o tysiące lat. Co więcej, ukształtował się w niej, silnie utrudniający wyzbycie się dotychczasowej tożsamości, negatywny stereotyp chrześcijanina[17] i przekonanie o wyższości narodu Izraela[18], powołanego przez Boga do panowania nad innymi narodami.[19]

Nie należy się zatem dziwić, że wspólnota judejska w Polsce powiększa się.[20]

Rozkładowi Narodu Polskiego i aktualizacji żydowskości sprzyja zwłaszcza to, że bycie Polakiem nie jest obecnie atrakcyjne. Polskość nie przyciąga już ani wysoką kulturą, ani nie daje możliwości awansu społeczno-ekonomicznego. Wręcz przeciwnie, wyższą pozycję przynosi współcześnie przynależność do żydostwa, jako społeczności kontrolującej międzynarodowe finanse, media, realizującej swoje interesy przy pomocy najsilniejszego mocarstwa świata – Stanów Zjednoczonych. Ponadto odrzucenie polskości nie tylko nie skutkuje wykluczeniem społecznym, ale daje zielone światło dla wejścia, przynajmniej nominalnego, do klasy Polską rządzącej i czerpania z tego tytułu nieuzasadnionych korzyści.[21]

Dodatkowym stymulatorem izraelskiej opcji narodowościowej w Polsce jest oszczercza i bezkarna wobec Narodu Polskiego propaganda recypowana ze Stanów Zjednoczonych i narzucana nam za pomocą polskojęzycznych mediów. Chodzi tu w szczególności o próbę zrzucenia na Polaków odpowiedzialności za wymordowanie Żydów w latach II wojny światowej.[22]

 

 

„Polacy wymordowali miliony Żydów, utrzymywali kilka obozów śmierci i zgładzili niemal wszystkich z obydwu stron mojej rodziny, podobnie jak i członków setek tysięcy innych żydowskich rodzin” – to tylko jedno z wielu podobnych kłamstw, jakimi posługują się amerykańscy Żydzi.

Debbie Schlussel, Dwie rzeczy, które nie do końca się wzajemnie wykluczały

źródło: http://web.archive.org/web/20120610202610/http://www.gadu-gadu.pl:80/polacy-wymordowali-miliony-zydow/20

Wydaje się, że w strategii budowy w naszym Kraju środowiska sprzyjającego powrotowi osób żydowskiego pochodzenia do społeczności judaistycznej wykorzystuje się także to, że Polacy są rzymskimi katolikami. Pozwala to, jakkolwiek w oderwaniu od kontekstu historycznego, obciążać katolicyzm polski odpowiedzialnością za religijne prześladowania Żydów w innych krajach Europy.[23] Czyni się tak pomimo, iż Kościół w Polsce stronił od nawracania przemocą[24], a nasza Ojczyzna była rajem dla Żydów (paradisus Iudaeorum).[25]

Prawda historyczna nie ma jednak znaczenia w wojnie kulturowej, gdy ścierają się sprzeczne ze sobą interesy narodowe, a obciążenie polskich katolików odpowiedzialnością za nie swoje winy może przynieść wymierne korzyści. Wbrew faktom i logice usilnie szkaluje się zatem naszą nację zarzutem nietolerancji wobec Żydów, angażując w tę politykę wiele sił i środków. To więc korzyści polityczne narodu wybranego uzasadniają walkę z kulturą chrześcijańską i jej symbolami w przestrzeni publicznej w naszym Kraju.[26]

Wiele przemawia też za tym, że tworzenie w Polsce przyjaznego otoczenia dla rozwoju społeczności żydowskiej następuje według metody, która uprzednio została zastosowana wobec chrześcijańskiego społeczeństwa w USA.[27]

Dla osób nie związanych z polskością uczuciowo, zwłaszcza gdy przeszkadza im silny wpływ katolicyzmu na naszą kulturę, patologicznie antypolska i antychrześcijańska retoryka[28] może być dodatkowym argumentem za zerwaniem z naszym Narodem. Tym bardziej, że irracjonalne zarzuty wytaczane przeciwko polskości wpływają na wyobraźnię i postawy adresatów znacznie silniej niż argumenty o charakterze rzeczowym.

Pragnienie przyłączenia się do establishmentu polityczno – gospodarczego, w celu czerpania profitów na koszt nieuprzywilejowanej większości społeczeństwa, stymulowane agresją wobec naszej tradycji narodowo-religijnej i niewybrednymi na nią atakami w polskojęzycznych mediach, wypowiedziach znacznej części „autorytetów” i poszczególnych polityków, skutkować też może narastaniem u niektórych konwertytów kompleksu utraconej tożsamości i niezrozumiałego gniewu na polskość i Polaków.

Jest więc wielce prawdopodobne, że padająca na nieetycznie ukształtowane sumienia i motywacje, manipulacja medialna wywoływać będzie u poszczególnych osób pragnienie odegrania się na Narodzie Polskim za to, że ich przodkowie nie chcieli trwać przy tradycji judaistycznej. Manipulacja ta nie odniesie natomiast żadnego skutku wobec tych Polaków żydowskiego pochodzenia, którzy z żydostwem ostatecznie zerwali, w szczególności gdy nawrócenia ich przodków nie były motywowane interesem społeczno – ekonomicznym.

Przychylne potomkom konwertytów w odzyskiwaniu utraconej tożsamości są „elity” i władza centralna w Polsce.

 

 

„Bez podlaskich posłów i samorządowców z Jedwabnego (nie chcieli zapewne brać udziału w oczernianiu naszego Narodu – P.P.), za to z przedstawicielami najwyższych władz państwowych (ze zrozumiałych względów – P.P.) i kościelnych obchodzono wczoraj 70. rocznicę tragicznych wydarzeń, w których z rąk Polaków  (1. wszystkich Polaków – przypisanie odpowiedzialności zbiorowej; 2. podstawienie Polaków za Niemców – P.P.), życie stracili żydowscy mieszkańcy miasteczka i okolicznych wsi”

źródło: http://bialystok.gazeta.pl/bialystok/1,100421,9923441,Kainowa_zbrodnia__70__rocznica_mordu_w_Jedwabnem__ZDJECIA_.html#ixzz2Pfk3qqMF

źródło: http://zapytaj.onet.pl/Category/014,003/2,22517640,Czy_Stefan_Niesiolowski_Aaron_Nusselbaum_aby_na_pewno_dziala_na_korzysc_Polski.html

 

Wmurowanie aktu erekcyjnego Muzeum Historii Żydów Polskich.

źródło: http://pl.wikinews.org/wiki/2007-06-27:_Wmurowanie_aktu_erekcyjnego_Muzeum_Historii_%C5%BByd%C3%B3w_Polskich

Wprawdzie przecięcie więzi konwertytów z Kościołem i Narodem Polskim otrzymuje uzasadnienie polityczne i medialno-propagandowe, to wystarczające ku temu wydaje się już tylko to, że kultura polska i żydowska przynależą do zupełnie odmiennych cywilizacji, a wartości przez nie wyznawane są całkiem różne. Połączenie cywilizacji łacińskiej z żydowską nie dało nigdzie na świecie, w tym także w tolerancyjnej Polsce, prawdziwej syntezy, a tylko mechaniczną mieszaninę skutkującą nihilizmem i tożsamościową schizofrenią.[29]

O szczere nawrócenia wśród Judejczyków jest tym trudniej, że Talmud zezwala Żydowi udawać chrześcijanina dla lepszego jego oszukiwania.[30] Obecnie, kiedy potrzeba taka już nie zachodzi, drogi tych grup kulturowych zapewne ostatecznie się rozchodzą.

 

Adam Michnik rozmawia z głównym ukraińskim fałszerzem historii Wołodymyrem Wiatrowyczem. Spotkanie odbyło się jesienią 2012 r. we Lwowie. To zresztą nie jedyny kontakt Michnika z banderowcami. Mało kto wie, że Michnika z  Jerzym Giedroyciem zapoznał były członek OUN Borys Łewycki.

źródło: http://65-lat-temu.salon24.pl/496645,michnik-stoi-tam-gdzie-oun

 

L. Żebrowski, Destrukcja patriotyzmu

źródło: http://www.kresy.pl/publicystyka,opinie?zobacz/destrukcja-patriotyzmu

 

Sprowadzenie trzech milionów Żydów do Polski i wprowadzenie hebrajskiego jako języka urzędowego w naszym Kraju. To postulaty lidera Krytyki Politycznej Sławomira Sierakowskiego.

źródło:

W Hiszpanii opcja republikańska stała się dla Żydów wyrazem swoistej polityki narodowej, umożliwiającej im, pod maską lewicowości, realizację własnych interesów.[31] Czyż nie zachodzi więc analogia pomiędzy lewicowym, gwałtownym wybuchem w Hiszpanii z lat trzydziestych ubiegłego wieku, a nagłym pojawieniem się nowej lewicy w Polsce[32], gdzie kraj jest w ponad dziewięćdziesięciu procentach katolicki, a lud Bogobojny?

Owi wojujący antyklerykałowie i polakofobowie musieli się zatem wyłonić z grupy pozornych Polaków – chrześcijan.[33] 

Skoro na Półwyspie Iberyjskim konflikt żydowsko-chrześcijański ujawnił się po przeszło pięciuset latach i to pod postacią krwawej wojny domowej sfer prawicowo-konserwatywnych (monarchistów, konserwatystów i nacjonalistów) z republikanami (liberałami, socjalistami i komunistami), to uprawnia to do postawienia tezy, że również starcie w naszym Kraju na linii patrioci – „Europejczycy” (nowa lewica), a po części też konserwatyści – liberałowie, nie jest żadną wojną polsko-polską, ale w istocie utajonym antagonizmem polsko-żydowskim. I nie chodzi tu wcale o absolutyzowanie składu etnicznego wszystkich „europejskich” uczestników tego konfliktu, ale o określone motywacje inspiratorów, mocodawców oraz beneficjentów osłabiania naszej tożsamości narodowej i wyznaniowej.


[1] Kastylia i Aragonia są poprzedniczkami Hiszpanii.
[2] J. Kieniewicz, Spotkania Wschodu, Gdańsk 1999, s. 52.
[3] Kolonia ta założona zastała po wypędzeniu Żydów z Palestyny w roku 70 n.e.
[5] Tak w Hiszpanii i Portugalii nazywano Żydów – przechrztów z XIV-XV w.   http://pl.wikipedia.org/wiki/Marrani
[6] W roku 965 wojownicy ruscy wraz z Wikingami pod dowództwem Świętosława doszczętnie rozgromili armię chazarską. Ostatecznie Chazarowie podbici zostali przez Włodzimierza Wielkiego a Chazaria przestała istnieć. Według najnowszych twierdzeń niektórych historyków izraelskich, większość Chazarów przeniosła się do księstwa tmutorakańskiego, a po opanowaniu tego księstwa przez Połowców w końcu XI wieku, na Ruś. Następnie uciekali przed hordami Czyngis Chana na ziemie polskie, rusko-litewskie, węgierskie i dalej. http://palestyna.wordpress.com/2010/03/15/chazarowie-korzenie-wspolczesnego-zydostwa/  http://swobodnadyskusja.myfreeforum.org/archive/chazarowie-w-polsce-i-na-swiecie.__o_t__t_829.htmlhttp://pl.wikipedia.org/wiki/ChazarowieNależy jednak zastrzec, że hipoteza o chazarskim rodowodzie części Żydów w naszym Kraju może mieć w istocie charakter doktrynalny, uzasadniający powrót Izraelitów nad Wisłę.http://polonuska.wordpress.com/2012/01/24/hazarowie-to-zydzi-a-zydzi-to-hazarowie/
[9] S. Trzeciak, Mesjanizm a kwestia żydowska, Warszawa 1934, s. 81.
[10] Tamże, s. 353.
[11] Tamże, s. 352.
[12] Tamże, s. 353.
[14] Zob.  http://poznajprawde.net/syjonizm.html?start=1   Kartotece Ludności Centralnego Biura Adresów MSW. Nr arch.: 1/6526/1; Data Arch.: 9.07.1984r.; Organ Rej.: Wydz. III-2SUSW W-wa;Nr Rej:. 14750-99;Data Rej.: 29.06.1969r. rzekomo udokumentowano w 1969 r. 2 miliony i 700 tysięcy osób pochodzenia żydowskiego. Trudno się do tego ustosunkować nie dysponując danymi źródłowymi. Niemniej należy zauważyć, że nie istnieją również dane liczbowe odnośnie konwersji wyznaniowych w wieku XIX. Nigdy nie sporządzono także pełnej, imiennej listy obywateli polskich – ofiar II wojny światowej, a tym samym niemożliwa była ich kompleksowa kwalifikacja w oparciu o kryterium etniczne, czy też wyznaniowe. Dlatego też szacunki o stratach ludności żydowskiej w Polsce mogą być równie dobrze zawyżone, a ofiary rzymskokatolickie zaniżone. Tym bardziej, że po II wojnie światowej Naród Polski nie miał jakichkolwiek możliwości, aby informacje źródłowe zebrać. Jak bowiem inaczej, niż brakiem danych o liczebności osób zasymilowanych przez kulturę polską oraz o rzeczywistych stratach wojennych wytłumaczyć fenomen, że etniczni Polacy górują w III RP ilościowo nad Żydami (takich deklaracji w spisie powszechnym mamy zaledwie kilka tysięcy), a pomimo tego ustępujemy osobom pochodzenia żydowskiego, jak wiele na to wskazuje, w ilości posiadanych w Kraju elit, wpływów i władzy.
[15] Zob. S. Trzeciak, Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce, Warszawa 2000, s. 311.
[16] S. Trzeciak, Mesjanizm…, op. cit. s. 81.
[17] Ksiądz Justyn Bonawentura Pranajtis, profesor języka hebrajskiego Cesarskiej Rzymsko-Katolickiej Duchownej Akademii w Petersburgu, znakomity hebraista i najlepszy znawca Talmudu z przełomu XIX/XX w., za swoje badania otruty 28.01.1917 r. ustalił, że Żydzi „Mówią bowiem, że chrześcijanie są to: bałwochwalcy, ludzie najgorsi, o wiele gorsi od Turków, mordercy, nierządnicy, nieczyste zwierzęta plugawe jak gnój, niegodni zwać się ludźmi, zwierzęta obdarzone postacią ludzką, prawdziwe zwierzęta, woły i osły, świnie i psy, gorsi od psów; że rozmnażają się na sposób zwierzęcy, że są pochodzenia djabelskiego; że ich dusze pochodzą od djabła i do djabła po śmierci wracają do piekła; że nawet trup zmarłego chrześcijanina nie różni się od ścierwa zdechłego zwierzęcia.” (ks. prof. J.B. Pranajtis, Chrześcijanin w Talmudzie żydowskim, Krzeszowice 2011, s. 114)                „Ponieważ chrześcijanie są dla żydów bałwochwalcami, cały kult ich jest bałwochwalczy. Ich kapłani – kapłanami Baala; ich świątynie – domami głupoty i bałwochwalstwa; wszystkie w nich sprzęty, kielichy, księgi – służącemi do bałwochwalstwa; ich modlitwy prywatne i publiczne – grzechami obrażającymi Boga; święta – dniami przynoszącymi zgubę.” (Tamże, s. 124)
[18] „W Talmudzie, w traktacie Makkot 7b, uznaje się winnym zabójstwa, <<wyjąwszy przypadek, gdy zamierzając zabić zwierzę, zabija człowieka;  a l b o (chcąc zabić) goja, zabije Izraelitę.>> (Tamże, s. 119)                „Żyd, jak uczy Talmud, tem samem, że jest z narodu wybranego i obrzezany, jest obdarzony tak wielką godnością, że się z nim nikt, nawet anioł, [76-77] równać nie może. [Talmud, traktat Chullin 91b] Owszem, jest, jak sądzą, niemal równy Bogu. „Kto uderzy w twarz Izraelitę, mówi r. Chanina, jakby wymierzył policzek Majestatowi Boskiemu.” [Talmud, traktat Sanhedrin, 58b] Żyd jest zawsze dobry, bez względu na jakiekolwiek grzechy, które go skalać nie mogą, jak błoto nie plami jądra orzecha, lecz tylko jego łupinę. [Talmud, traktat Chagiga 15b] Jedynie Izraelita jest człowiekiem; jego jest świat cały i jemu wszystko powinno służyć, szczególnie zaś ‘zwierzęta mające postać ludzką’.” (Tamże, s. 131-132)                O przekonaniu Żydów o wyższości Izraela nad innymi narodami pisze, poza ks. prof. Justynem Bonawenturą Pranajtisem, także inny wybitny znawca Talmudu, ks. dr Stanisław Trzeciak, profesor Akademii Duchownej w Petersburgu w latach 1907-1918. W taki oto sposób przedstawia wyobrażenie potomków Dawida o sądzie nad narodami przy wystąpieniu mesjasza: „Sąd ten ma na celu podnieść pod niebiosa żydów, jako jedyny naród umiłowany przez Jehowę, a okryć pośmiewiskiem i wzgardą wszystkie inne narody.” (S. Trzeciak, Talmud… op. cit., s. 78)
[19] [Według żydowskiego Talmudu o chrześcijanach:] „Midrasz talpiot [Warszawa 1875], karta 255d: <<Stworzył ich (Bóg) w kształcie ludzi na cześć Izraela; nie są bowiem stworzeni akum (w innym celu), jak dla służenia im (żydom) dniem i nocą; i nie można im dać nigdy spoczynku od tej ich niewoli. Nie przystoi bowiem synowi króla (Izraelicie), aby mu służyły zwierzęta we własnej postaci, lecz zwierzęta w postaci ludzkiej.>> (J.B. Pranajtis, Chrześcijanin…, op. cit., s . 119)                „Goim, jako niewolnicy, bydlęta służące synom Izraela, należą do żyda życiem swoim i majątkiem.” (Tamże, s. 146)                W ocenie księdza profesora Stanisława Trzeciaka „Te same myśli, które spotkaliśmy w Talmudzie [o panowaniu Żydów nad światem – P.P.] wyrażają również Protokoły mędrców Syjonu, gdzie powiedziano: <<prorocy zapowiedzieli nam, że wybrani jesteśmy przez samego Boga do panowania nad światem. Bóg dał nam genialność, byśmy mogli uskutecznić to zadanie>>. [Protokoły mędrców Syjonu, wyd. II, Warszawa 1926 V § 59]                 <<Kiedy nadejdzie czas koronacji naszego władcy wszechświata, wówczas ręce tłumu zmiażdżą wszystko, co mogłoby stanowić przeszkody>>. [Prot. III. § 40]                 […] <<Kiedy już zaczniemy królować, istnienie innej religii będzie dla nas nie pożądane poza naszym kultem jedynego Boga, z którym losy nas łączą wskutek tego, że jesteśmy narodem wybranym i przez którego losy nasze są związane z losami świata. Dlatego też powinniśmy zburzyć wszelkie wierzenia.>> [Prot. XIV. § 133] (S. Trzeciak, Talmud… op. cit., s. 81-82)
[20] http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_PolsceKulisy tego procesu  ujawnia prof. zw. dr hab. Krzysztof Jasiewicz. Wskazuje, że „Szokujące bowiem dla mnie było, gdy moja znajoma, Żydówka, zafascynowana moimi prożydowskimi wywodami, usiłowała mnie zaprosić na spotkanie, na którym – jak to ujęła – różni ludzie mówią, jak powrócili do swoich żydowskich korzeni. Stąd nietrudno wywnioskować, że moje wywody sugerowały tzw. wrażliwość żydowską, a zatem budzenie się we mnie Żyda.” (K. Jasiewicz, Żydzi byli sami sobie winni?, „Fokus Historia Ekstra” nr 2/2013)
[21] Por. S. Trzeciak, Talmud… op. cit., s. 312; zob. też Jasiewicz, Żydzi…, op. cit.
[22] Zob. J. R. Nowak, Żydzi przeciw Żydom. (Zbrodnie żydowskiej policji, Judenratów i żydowskich kapo), t. II, Warszawa 2012; L. Żebrowski, Mity przeciwko Polsce. Żydzi. Polacy. Komunizm 1939-2012, Warszawa 2012; J. M. Chodkiewicz, Ejszyszki. Pogrom którego nie było. Epilog stosunków polsko-żydowskich na Kresach (1944-1945), Warszawa 2009.
[23] Jak informuje o swoim własnym doświadczeniu prof. zw. dr hab. Krzysztof Jasiewicz „przedstawiciel  tegoż narodu [żydowskiego – P.P.], a zarazem redakcji bardzo znanego pisma zagranicznego, zajmującego się tematyką żydowską […], zaproponował mi napisanie artykułu o stosunku polskiego Kościoła do zagłady Żydów. Sugerując, by napisać o tym mocno – cytuję z pamięci – ‘żeby Kościołowi dokopać’. Zrozumiałem, że niekoniecznie może tu chodzić o dialog lub poszukiwanie prawdy, lecz o zupełnie inne rzeczy.” (Jasiewicz, Żydzi…, op. cit.)
[24] N. Davies, Boże igrzysko. Historia Polski, Kraków 2004, s. 173.
[25] Szesnastowieczny rabin krakowski Mojżesz ben Israel Isserles podkreślał, że jeśliby Bóg nie dał Żydom Polski jako schronienia, los Izraela byłby rzeczywiście nie do zniesienia. http://pl.wikipedia.org/wiki/Historia_%C5%BByd%C3%B3w_w_Polsce
[27] Zob. http://klopotowski.salon24.pl/288658,gazeta-wyborcza-a-kod-kulturowy-judaizmu„Amerykański badacz … [ Paul Johnson w pozycji „Historia Żydów”] wyodrębnił kilka celów, jakie nowożytny judaizm stawia sobie wobec kultury chrześcijańskiej w Stanach Zjednoczonych:1. Wpoić poczucie winy za kulturę przenikniętą antysemityzmem, która umożliwiła Holocaust.2. Ośmieszać i zwalczać Kościół katolicki jako najpotężniejszą instytucję chrześcijaństwa winną wpojenia masom antysemityzmu i wykluczania Żydów.3. Całkowicie oczyścić z chrześcijaństwa przestrzeń publiczną.4. Podważać spoistość społeczeństwa chrześcijańskiego przez szerzenie indywidualizmu i relatywizację wartości, gdyż tylko w takim społeczeństwie mniejszość żydowska czuje się bezpiecznie.5. Propagować wielokulturowość i masową imigrację z powodu jak wyżej.6. Kwestionować dumę narodową kraju gospodarza jako przejaw patologicznego nacjonalizmu, też z powodu jak wyżej.7. Propagować swobodę obyczajową, zwłaszcza seksualną i podążanie za przyjemnościami, bo taki jest popyt mas, a można na tym skorzystać powiększając swą przewagę.”
[29]  F. Koneczny, O wielości cywilizacji, Warszawa 2002, s. 363-365.  http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/12/29/czy-choroba-umyslowa-to-zydowska-przypadlosc/„Na tle pojęć żydowskich o gojach zrozumiemy również, dlaczego ci stosunkowo nieliczni żydzi, którzy przyjęli chrześcijaństwo, wnosili wszędzie ferment w młodych gminach chrześcijańskich, wywoływali spory religijne i herezje i szkodzili Kościołowi. W późniejszych zaś wiekach przyjmują chrzest pozornie, a w duszy zostają żydami, jak marani w Hiszpanii lub frankiści w Polsce, szkodzili nie tylko Kościołowi, ale i tym narodom i państwom, wśród których żyli, bo odgrywali rolę dywersantów, starając się te państwa rozłożyć od wewnątrz.Jako naród nie tylko chrześcijaństwa nie przyjęli, ale przeciwnie wrogo się do niego zawsze odnosili i do dziś dnia wrogo odnoszą.Nauka Chrystusa Pana, dająca wszystkim narodom równość praw i równość obowiązków, była według ich podwójnej etyki i podwójnej moralności dla nich nie do przyjęcia. Pozbawiała ich tej urojonej wyższości nad narodami i upstrzonych przywilejów narodu wybranego. Do tolerancji narodowej nie byli nigdy zdolnymi. Ich szowinizm narodowy i fanatyzm religijny… świadczy najwidoczniej, jak nienawidzili gojów, z jaką wyłącznością odnosili się nie tylko do nich, ale i do Pana Boga, jak nie mogli pojąć, by ten Bóg był Bogiem wszystkich narodów.” (ks. S. Trzeciak, Talmud…, op. cit., s. 110.)

[30] Ks. J.B. Pranajtis, Chrześcijanin…, op. cit., s. 148.O swoim w tej mierze doświadczeniu w środowisku naukowym mówi również prof. zw. dr hab. Krzysztof Jasiewicz: „Jest to problem badaczy żydowskich, którzy ukrywają, że są Żydami, i udają, że są np. Polakami, Francuzami czy Węgrami. Oni często świadomie fałszują historię i biją się w piersi w imieniu Polaków, Francuzów czy Węgrów, przepraszając siebie za wyolbrzymione przez siebie zbrodnie i inne przewinienia.” (Jasiewicz, Żydzi… op. cit.)

[31] Podobnie było zresztą w sowieckiej Rosji, gdzie żydowskie interesy narodowe kamuflowano pod postacią bolszewizmu. Zob. M. Dunin – Kozicka, Burza od Wschodu. Wspomnienia z Kijowszczyzny (1918-1920), Łomianki 2011; Z. Kossak, Pożoga. Wspomnienia z Wołynia 1917-1919, Kraków 2008; E. z Zaleskich Drożyńska, Na ostatniej placówce. Dziennik z życia wsi podolskiej w latach 1917-1921, Łomianki 2008; P. Pomorski, Rewolucja bolszewicka w Polsce wciąż trwa, http://www.narodowikonserwatysci.pl/ z 3.10.2012; http://wiadomosci.monasterujkowice.pl/?p=8898
[32] Co nastąpiło niedługo po wejściu naszego Kraju do Unii Europejskiej. Zapalnikiem do walki z polskością stał się wstręt do żałoby narodowej po 10.04.2010 r. i do krzyża smoleńskiego przed pałacem prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu.
[33] Od kilku też lat uaktywniła się w polskim Kościele rzymskokatolickim frakcja hierarchów – liberałów, jak też obserwuje się aktywność księży judaizantów.   http://pl.wikipedia.org/wiki/Judaizanci
Share Button

Artykuły, które mogą Cię zainteresować:


Myśl narodowa Romana Dmowskiego i Władysława Studnickiego. Podobieństwa i różnice
Prezentacja niniejsza jest wstępem do serii artykułów, w których dokonamy porównania myśli obu wybitnych ideologów polskiego ruchu narodowego na tle k…


Naród Polski wobec kwestii niepodległości
Nieprawdą jest, że dla Polski można coś zrobić, ale z Polakami nigdy. Chcąc zrobić coś dla Polski, jak zresztą dla każdego innego kraju, trzeba iść z …


Granice Polski niepodległej w myśli narodowej
Nie z naszej fantazji zrodziło się przekonanie, że Polska nie może być małym narodkiem i małym państewkiem. To tkwi w samej istocie Polski, w jej prze…


Niepodległość Polski jako wartość myśli narodowej
R. Dmowski podkreślał, że nie ma różnych dróg prowadzących do niepodległości, że w danych warunkach politycznych jest tylko jedna taka droga, zatem dr…